Jesienne wyzwanie fotograficzne: seria 2

Ten zbiór został wykonany głównie pod wyzwanie. Nie umiałam sobie poradzić z wszystkimi tematami. W czasie wyzwania byłam w podróży, także raczej fotografowałam to co otaczało mnie dokoła, mając z tyłu głowy hasła do interpretacji. Trudno mi było ustawić celowe kompozycje w pomieszczeniu (tego muszę spróbować przy kolejnej okazji). Muszę stwierdzić, że sporo miałam pustki w głowie, ale próbowałam chocież złapać parę kadrów.

Osobiście mam wrażenie, że brakuje czegoś wspólnego, co miałoby łączyć fotografie (jak wyzwanie nakazywało), tak wiec nie jestem szczególnie zadowolona.

1. Moje miejsce:  

img_2768

 

2. Czułości:

img_2225

3.  –

4. Drobny szczegół:

img_2743

5. Wyjątkowe:

img_2783

6. Tak pachnie jesień: 

img_2730

 

7. Vintage:

img_2072

8. Tylko rano:

img_2407

9. –

10. Ty i ja: 

img_2203

11. Atrybuty jesieni:

img_2473

12. Noszę:

img_2658

13. –

14. W dłoniach:

img_5391-3

15.  –

 

Czego się nauczyłam dzięki wzięciu udziału w wyzwaniu? Czego dowiedziałam się o sobie?

  • Kreatywność rządzi się swoimi prawami, czasami jest moment w którym przychodzi mi kompletny pomysł (coraz bardziej staram się je zapisywać, nie dać uciec w niepamięć), a im bardziej staram się aby pomysł przyszedł to zupełna pustka;
  • Nadal najbardziej skutecznym dostawcą kreatywności jest presja ostatniej chwili, warto nad tym popracować;
  • Lubię fotografować ludzi, zwierzęta i krajobrazy, czasem makro;
  • Chyba przemawia przeze mnie wewnętrzne przekonanie, że należy fotografować to co „zastane” a nie modyfikować rzeczywistość tj. kompozycje przedmiotów w celu interpretacji zadanych haseł nawet nie przyszły mi do głowy, natomiast szukałam momentów, które jakoś z nimi korespondowały;

Wyzwanie było motywujące i nie mogę się doczekać kolejnych!

Reklamy

Jesienne wyzwanie fotograficzne: seria 1

Twoim zadaniem jest wykonać zdjęcia z listy, ale w taki sposób, by wszystkie fotografie miały ze sobą coś wspólnego.

jestrudo-300

Zapowiadało się trudno. I nastrój niespecjalnie pomagał.

W ostatnim dniu wyzwania przyszedł mi do głowy pomysł aby wykorzystać zdjęcia już zrobione, przesortować je i zobaczyć czy któreś z nich nie oddawałyby dobrze zadanych haseł. Ubiegłorocznej jesieni eksperymentowałam z analogiem. Oczekiwanie na wywołanie filmu analogowe było emocjonujące: kilka tygodni zapisane na kliszy, wcześniej nie podglądane. Gdy odebrałam zdjęcia byłam z jednej strony zawiedziona ponieważ prawie wszystkim brakowało ostrości (którą skrupulatnie starałam się ręcznie ustawiać), z drugiej strony miałam wrażenie, że zdjęcia już same w sobie tworzą pewien spójny zbiór: łączy je paleta barwna, tematyka jesienna oraz owa uciekająca na różne sposoby ostrość.

Zdaję sobie sprawę, że jest to moje subiektywne odczucie, połączone z sentymentem do sytuacji i własnych zdjęć. Ciekawa jestem czy także ktoś inny dostrzeże tu spójność i wartościowość tych ekspozycji. Czy coś poza analogową techniką wykonania się rzuca w oczy?

1. Moje miejsce:

photo26_30

2. Czułości:

img_0504

3. Zjem cię —

4. Drobny szczegół:

photo21_24

5. Wyjątkowe:

photo32_36

6. – 

7. Vintage:

photo02_1

8. Tylko rano:

img_0625

9. Ulubione:

photo18

10. Ja i ty:

img_0615

11. Atrybuty jesieni:

photo17_20

12. –

13. –

14. –

15. –

Zdjęcia wykonane Zenitem EM, przekazywanym z pokolenia na pokolenie w naszej rodzinie, zeskanowane lustrzanką  Canonen 700D.